Założyciel Ubuntu MATE opuszcza projekt po 12 latach

  • Martin Wimpress opuszcza Ubuntu MATE.
  • Obecnie ma inne zainteresowania i brakuje mu czasu i pasji z dawnych lat.
  • Szukamy współpracowników do kontynuacji projektu.

Tło Ubuntu Mate 23.10

Nadchodzą mroczne czasy dla rodziny Ubuntu, a przynajmniej łatwo tak pomyśleć, jeśli skupimy się na tym, co dzieje się z niektórymi jej oficjalnymi wersjami. Jedną z nich jest... Ubuntu MATE, projekt, który wydał wersję 25.10 (w przeciwieństwie do Ubuntu Unity, które nawet nie zaszło tak daleko), ale nie dało mu to czasu na opublikowanie artykułu o nowościach. Już wcześniej podejrzewano, że nie wszystko jest tak różowe, jak na jego tapetach, a teraz wiemy, co mogło się wydarzyć.

Martin Wimpress Ubuntu MATE powstało w 2014 roku i tutaj czuję się w obowiązku, by wspomnieć trochę o przeszłości: kiedy Canonical przeszedł na Unity, wielu z nas było rozczarowanych, po części dlatego, że nasze komputery nie radziły sobie z tym gigantem. Wimpress postanowił stworzyć wersję, która przywróciła prostotę i lekkość GNOME 2 i zaledwie rok później stała się oficjalną wersją. Osobiście była to moja ulubiona dystrybucja, dopóki nie natrafiłem na kilka dziwnych błędów, których nie miałem ochoty naprawiać.

Martin Wimpress porzuca Ubuntu MATE z powodu braku motywacji

Wimpress wyjaśnia swoją decyzję w Wątek opublikowany na oficjalnym serwerze Discord:

«Stworzyłem Ubuntu MATE w 2014 roku i mój udział w projekcie dobiega końca. Może możesz pomóc?

W miarę upływu kolejnego cyklu rozwojowego, czuję, że brakuje mi czasu, który kiedyś miałem na pracę nad Ubuntu MATE. I, szczerze mówiąc, nie mam już takiej pasji do tego projektu, jaką miałem kiedyś. Kiedy mam czas na majsterkowanie, moje zainteresowania kierują się gdzie indziej.

Mając to na uwadze, chciałbym przekazać stery tym, którzy mają czas i energię, aby pracować nad Ubuntu MATE.".

Spośród odpowiedzi najbardziej godna uwagi była odpowiedź Tomasza Jeruzalskiego, pracownika utrzymania ruchu, który już współpracuje przy projekcie. Ubuntu Unity który wydaje się chętny, aby zrobić to również w Ubuntu MATE. Problem jest oczywisty, a przynajmniej powinien budzić zdziwienie fakt, że współpracuje on nad projektem, który nie wydał jeszcze wersji 25.10 i prawdopodobnie przestanie być oficjalną wersją w perspektywie średnioterminowej. Jednak patrząc z innej perspektywy, możemy również uznać, że jest to osoba z doświadczeniem, która znajdzie czas właśnie dlatego, że Unity nie będzie od niego zbyt wiele wymagać.

Ubuntu MATE 26.04 nie będzie LTS

Warto zauważyć, że Ubuntu MATE 26.04, które zostanie oficjalnie wydane za około trzy tygodnie, Nie będzie to LTS jak reszta jego rodzeństwaPowód leży w kwestiach utrzymania: aby wersja była wersją LTS, konieczne jest zagwarantowanie rozszerzonego wsparcia, które w przypadku wersji z dodatkami jest zazwyczaj ograniczone do trzech lat (pięciu lat w przypadku wersji głównej). W obliczu niepewnej przyszłości najlepiej nie obiecywać czegoś, czego nie da się zagwarantować.

Nie podważa to jego statusu oficjalnej wersji Ubuntu. Twierdzą, że pominięcie wersji, jak zrobił to Unity, również nie stanowi problemu, ale pominięcie dwóch wersji stanowi podstawę do weryfikacji i budzi poważne obawy. Zatem, w zasadzie, Ubuntu MATE nie jest zagrożone, jeśli znajdzie współpracowników.

Jaka „część” może leżeć w zainteresowaniu Martina Wimpressa?

„Wimpy” odgrywa ważną rolę w Canonical od 2014 roku. Po stworzeniu Ubuntu MATE i dołączeniu do oficjalnej rodziny, został dyrektorem ds. środowiska graficznego Ubuntu, a nawet opracował narzędzie (Toczący się nosorożecZrobiono to, aby wersja rozwojowa Ubuntu zawsze znajdowała się w repozytoriach deweloperskich, umożliwiając jej automatyczną aktualizację z jednej wersji do drugiej i stając się dystrybucją ciągłą. W pewnym momencie zrezygnował ze stanowiska dyrektora ds. pulpitu, a teraz odejdzie ze stanowiska dyrektora ds. Ubuntu MATE.

Wśród jego obecnych zainteresowań wymienia się współpracę nad systemem NixOS oraz prowadzenie podcastu o nazwie Linux ma znaczeniePodobno spędza też czas z rodziną. Jego kanał na YouTube nie pojawił się na nowo od około dwóch lat.

W każdym razie Wimpress zasłużył na odpoczynek. Bez niego, kto wie, co stałoby się z tymi z nas, którzy nie chcieli korzystać z głównej wersji Ubuntu i nie byli zadowoleni z innych wersji. Życzymy mu wszystkiego najlepszego.